O tej godzinie wszyscy rzemieślnicy wszelkiego rzemiosła w Kijowie byli nie aż do ratusza, ale raczej do zamku kijowskiego. Gubernator województwa zamku kijowskiego i sądził wszelkiego rodzaju rzemieślników kijowskich, a onim był poddanym swego pana, nie każdemu rzemieślnikowi kijowskiemu kazano kupować palnik w karczmach ratusza kijowskiego, nie kupować palnika, nie kupować piwa i nie pić go pod wielkim winem, gdyż najemcą był Żyd Leizor, który zawahał się przed kościołem św. Mikołaja Dobrego w Kijowie zapłacił bo za karczmy zamkowe wojewody osiemnaście tysięcy z góry, a mieszczanie, którzy siedzieli przed mejstratem przy ratuszu i tam leżeli aż do ratusza, płacili za ratusz wojewodzie kijowskiemu wi-
WSKAZANIA IG. O. WASKOWSKI O STANOWISKU M®SZCHA. DO W. CHMIEŁNICZEGO. 313
Ewskiemu za wszelkiego rodzaju meski ratuszowe i za przeniesienie do Dniepru w Kijowie dwadzieścia tysięcy i prawie tysiąc; a kiedy wojewoda kijowski przybył do Kijowa i kiedy wkroczył licznie, mieszczanie kijowscy zmuszeni byli przez trzy dni obwiniać go za wszystkie jego brudy. I wiem, że to dobrze, że odmierzona, którą odmierzono ze wszystkich gruntów ornych i mąki, szła niedaleko kościoła do klasztoru dominikanów, a do komory, w której przechowywano kwatery kupców (bo o tej godzinie nie z dojami, ale z ćwiartkami gruntów ornych z meranu i mąką) niedaleko kościoła, a dla tego komora była krypta dominikańska, w której przechowywano miód domowy, rozdrobnione granaty za dziesięć osmaków. A dziesięciny z żeberka zostały zabrane z targu żeberek przez kapłanów Barnadiniego. I wiem dobrze, że jeszcze przed osadą Prewarkowie chciwego biznesu, a nie mieszczanie Kijowa i nikt inny, nie nękali, tylko sami księża dominikanie, bo oni właśnie tę wolność oblegali na własnej ziemi. I wiem, że do czasu nazwania folwarku Ossetszczyna nikt inny się tym nie przejmował, tylko wójt miasta w Kijowie, Byskupski, zwany Ossetskim, którego Ossetski zwlekał w tym mieście. I wiem, że to chciwy władca Kijowa przybył do miasta Byskupskiego w Kijowie, a nie mieszczanie z Kijowa i nikogo innego to nie obchodzi, tylko sam ksiądz z Byskupskiego Kijowa, i tam trzymał naczelnika swego wykluczonego z ostracyzmu Ossetskiego. W tej biednej miejscowości odbywał się handel i handel, była też dzierżawa na zakup, dzierżawcą był Żyd z Sachna. I ja to dobrze wiem, że mieszczanie kijowscy nie zmiażdżyli zachłannego ataku fali na lasy i pola siana, i jeziora Wyszegorodu... I dobrze to wiem, ale mieszczanie kijowscy nie zmiażdżyli zachłannego ataku fali na zachłanne dobra wszystkich klasztorów kijowskich, których towary leżą pod Kijowem, las i dno, wodę i siano, tam też nie zmiażdżyli zachłannego ataku fali kijowskiej mieszczanie za chciwe dobra kościelne i szlachtę, która zatopiła swój majątek pod pobliskim Kijowem, a król polski, jako nieautokraci, nie mógł nikomu oddać dóbr szlacheckich i kościelnych, tylko swoim Królewskim, a potem wysokim urzędnikom Rzeczypospolitej i maestatowi Krojewskiemu; Po co panowie z miast kijowskich, skoro rzucają list od króla Zsygmonta trzeciego (za którym list od Volvo bi je pięć mil pod Kijowem, aby dla dobra kościołów i kościołów oraz szlachty o uzdrowienie, czyli ścinanie lei, oranie pól, łowienie ryb, siano koenty), hib w ciasnej kucie, w której się ukrywali, ale wskazują, że dobrze i cicho. Dobrze było im żyć według chciwych środków, byli niespokojni i boi się.
APLIKACJA.
Nawet w początkach Volvostów, kijowskich ławic kijowskich i wszystkich losów, które rozpoczęły się jesienią aż do trawy, albo niemieckie kornety, albo Worogow Żołnerowie w Kijowie zimowali w swoich domach i karmili je aż do tej godziny, potem zbudowano półki Kodaka, a gdy zbudowano Kodak, to o tej godzinie mieszczanie kijowscy z obozu wojskowego uvodpevno, ale dalej Kodak, wielka stacja Zholdapów na rowie Kożdim, o wypuszczeniu z Kijowa zdecydowano na prnvazanpo. O tym wszyscy mówili „wyżej”, ludzie ze starych kijowskich sań są dobrzy – takie mieli volvoty przed wojną Chmielnickiego! Były też gospody na górze, na której stoi św. Zofia Swataja i inne kościoły Miejsca Najświętszego, w Kijowie wynajmowano sziwkę, a kolejna karczma znajdowała się u św. Michała i w pobliżu Świętych Hierarchów, w kościele Bractwa Klasztoru Kijowskiego. Z tego powodu rozważmy ten list pappsatn, aby obrona odbywała się na terenie klasztoru kościelnego i Mieżigorskiego w Kijowie, a także innych klasztorów.... Na całym tym historycznym świadectwie podpiszę moją potężną rękę podczas pieczętowania klasztoru Meżigorskiego w Kijowie, datowanej 10 grudnia 1699 r. Teodozjusza Waskowskiego, opata Mieżigorskiego w Kijowie]>Ikoyu vlasnaya.
Skład Towarzystwa Historycznego Kronikarza Nestora w latach 1873 - 1877.