XXXIII
uchwałą sejmiku sprawę fortyfikacyi Przemyśla do sądu skarbowego przemyskiego, gdzie też wszyscy, którzy zawiadowali sprawą fortyfikacyi. mieli przedłożyć rachunki Ponieważ jednak ani miasto ani ziemie wystarczyć nie mogły wydatkom na mury ochronne, postanowiono w Wiśni 23 lipca 16(38 r. upraszać na sejmie, aby rzpta przyłożyła się do wydatków. W końcu mamy laudum z 18 sierpnia 1072 r. na mocy którego uchwalono na presidium Przemyśla sto piechoty pod dyrekcyą pp. wojskiego i podstarościego przemyskiego, którym ex legę publiea rząd, bezpieczeństwo i sprawiedliwość sub ejypeditione generaU przy grodach należy.
Ale nietylko o obronę głównych miast ziemi dbał nejmik. Jak lauda zebrane w tym tomie wskazują, troszczono się także o fortyfikacyę miast innych mniejszych jak Sanoka, Krosna, Sambora, Drohobycza, Stryja, Wiśni, Żydaczowa J). Co bardziej, o miasta dalej leżące jak Podhajce, Kamieniec Podolski a uawet o prywatne fortyfikacyę jak Sieniawa i Brzeżauy wstawia się sejmik nasz do sejmu, okazując temsamem rzetelną troskę o obronę miast, będących puklerzami i osłoną ziemi. Liczne wzmianki o środkach obronnych i w tych pomniejszych ogniskach kultury, zawierają w sobie cenne przyczynki do historyi miast kresowych.
Także i do historyi wojen ówczesnych, do każdej prawie z wypraw licznych zbaraskiej, beresteckiej, barskiej, kraśnickiej, mohylowskiej, cudnowskiej, podhajeckiej i t. d. mamy materał posiłkowy, zwłaszcza co do udziału w nich naszego województwa
I w innych sprawach jak w sprawach kultury (ordynacye poczty) tudzież cywilizacyjnych, jak stosunku do akademii lwowskiej, stosunku do Kościoła jest sporo materyału w naszym zbiorze. Zwłaszcza do stosunku sejmiku do klasztorów mamy wiele przyczynków, a klasztory te, nie^apominajmy, są to ogniska oświaty, lub też filantropijne inBtytucye, służące do wykupna licznych więźniów, tysiącami z Polski wleczonych ca targi wschodnie. Te i inne wszystkie daty, czy to do historyi lokalnej lub też do historyi cywilizacyi się odnoszące wskazują, że sejmik mimo wady z ducha czasu i okoliczności sprzyjających niepomiernemu wzrostowi płynące, był instytucyą wzrost cywilizacyjny popierającą, przejętą zasadami zachodniemi, pogłębiającą miłość ojczyzny i uczucia honoru ładu i porządku, a tylko niepomierne dążenie do nieograniczonej wolności rozsadzało go jak też hamowało życie rządne w rzptej. Rozdźwięk z tego dążeuia powstający odczuć można w sauiemże brzmieniu laudów. Są to wszakże utwory pióra szlacheckiego gminu, tak co do kompozycyi samej jako też i co do redakcyi, nieraz szlachcica przybyłego wprost od pługa lub innych gospodarczych zajęć. Zapewne że na redakcyę wpływają i powiatowe powagi, ale i te często bez wszelkich tytułów, chociaż piastują marszalkostwo z wyboru jak np. Andrzej Lahodowski, Adam Dzierzek, Bazyli Ustrzycki. Są w prawdzie między nimi i tacy jak Andrzej Maxymilian Fredro lub Jan Stanisław Jabłonowski i niezawodnie ich duch, ich zapatrywania odbiły się w laudach i stały się zapatrywaniami ogółu szlacheckiego, od których wcale nie odbiegały i owszem szły równo z niemi i są niejako wykwitem
>) Por. Nr. 71 art. 33. Nr. 146 art. 9, Nr. 161 art. 77, 93. a) Nr. 224 art. 56 tudzież Nr. 229.
XXXIV