Blu42 Media

Front matter

strona 14/713

Sejmik wiszeński od samych początków okresu pierwszego pracuje w kierunku uzależnienia nobilitacyi od szlachty. Jak skrajnie pojmowano tę sprawę, dowodem instrukcya dana posłom sejmowym 1593 r. by się starali, ażeby tylko za zleceniem sejmików powiatowych kreowano szlachtę 9). Widzimy też jak sejmik zaleca do nobilitowania Kąkolskiego w 1615 r. potem Wołos/yna Stroicza, Batorego; widzimy jak Miron Bernawski sam staje w Wiśni i prosi sejmik o poparcie indygenatu na sejmie 3) — jak Piotr Mohyła wnuk hospodara Wołoszczyzny Hieremiego naraża się nawet na towarzyszące sejmikom niebespieczeństwa i uzyskuje w Wiśni poparcie szlachty do indygenatu4)

Oczywiście poparcie sejmiku nie było bezskuteczne a czynione było także w interesie rzptej. Czyniono bowiem charakterystyczne zastrzeżenia, jak onym Wołoszynom do indigenatu poleconym, by przed jego uzyskaniem nie kupowali dóbr w rzptej, lub jak przy indygenacie Croie'go, by się z Francyi do Polski sprowadził, gdyż nikt nie może dwom panom służyć. Brano też w rachubę i tradycyę, według

•) Nr. 282 art. 1 i Nr. 208 art. 36. ") Lauda I. Nr 56 art. 28. ») ibid. Nr. 100 art. 38. Nr. 161 arł. 19 Nr. 163 art. 29. «) Ob. Nr. 147 art. 23 i uwagę 2 tudzież Nr. 149 art. 35. Ib. Nr. 211 art. 64.

której nowo uszlachcony nie był jeszcze w pełni prawa szlacheckiego. Toż gdy 1636 r. godził się sejmik na nobilitowanie plebejuszów, którzy się odznaczyli pod Smoleńskiem, uczynił zastrzeżenie, by potomkowie nowo uszlachconych aż do trzeciej generacyi byli incapaces bonorum et clignitahim, chociaż godzono się dać im opatrzenie w Smoleńszczyźnie lub w Siewierszczyznie i). Taksamo godzono się na indigenat dla Mirona Kostena i dla Wilama, z tern, żeby im nie dawano żadnych dóbr, chyba tylko wójtostwa 2). Na inne nobilitacye, któreby nie były na sejmikach — brzmi instrukcya — i na któreby imanimiter nie zaszła zgoda nie pozwalać3).

Ale tak przywileje z nobilitacyą połączone, jakoteż i praktyka kancelaryi królewskiej, niechcącej wypuszczać dawnego przywileju królewskiego z rąk królewskich, sprawiają, że omijano uciążliwą drogę wskazaną przez sejm a popieraną przez sejmiki i starą drogą, wprost od króla, uzyskiwano dyplomy. W obec prawa z 1601 r. było takie nadanie w mniemaniu szlachty nadużyciem, toż sejmik rychło się zastrzegł przeciwko niemu, jak to widoczne w instrukcyi poselskiej z 1637 r. 4). Iż przez różne praktyki, brzmi punkt tej instrukcyi, ludzie zwykli do klejnotu szlacheckiego krwią przodków naszych nabytego, przychodzić, dlatego obwarują to posłowie, aby na potem żadne indigenaty i nobilitacye nieważne były, któreby wprzód na sejmikach naszych proponowane nie były i na nie zgoda wszystkich obywatelów nie zaszła. jeśliby na potem które inaczej stanęły, aby nie miały wagi. Wykluczano nawet uzyskiwanie szlachectwa drogą sądową 5), występowano nawet przeciwko sejmowi, gdy tenże 1641 r. uchwalił, aby kognicye, czy należy przypuścić do nobilitacyi działy się na sejmie, żądając, by i one w myśl starego prawa zapadały na sejmikach, i by dopiero za zgodą stanów na sejmie dawano pozwolenie6). Toż w instrukcyi dla pcsłów z 1646 r. czytamy7), by na szlachectwa i indygenaty na sejmikach nie proponowane nie zezwalić, — a to żądanie jest dyrektywą dla dalszych sejmików tego drugiego okresu8). I tak brzmi instrukcya z 1650 r.: indigenaty i nobilitacye do zgody rzptej tak, aby się staremu prawu (sejmików) nie derogowało; a w latach 1665 i 1666 jeszcze wyraźniej powiedziano: na indigenaty i nobilitacye żadne, które tu nie były na sejmikach, nie zezwolą 9). Zasada, że szlachectwo lub iudigenat mają być nadawane na sejmie tylko dobrze zasłużonym i pierwej przez sejmiki i przez hetmanów zaleconym jest panującą w tym drugim okresie rozwoju sejmikowego, jak to widzimy i z instrukcyi poselskiej z 1669 r. 10).

Zwycięstwo szlachty nie było ieszcze zupełnem, zawsze jeszcze wychodziły nobilitacye bez wpływu sejmików. W każdym razie przyznać należy, że ze zwycięstwa swego częściowego korzysta szlachta nietylko celem umocnienia zdobytych przywilejów, ale bardziej jeszcze dla dobra rzptej. Okazuje się to z licznych postanowień lub desideratów sejmików, z których ciekawsze tylko przytoczymy. I tak gdy znani