Następne rodziny liały raz tylko marszałków w końcowym okresie, a mianowicie w 1704 r. był marszałkiem obrany Stanisław Rogalski wojski różański; w 1707 r. Józef Franciszek Izdebski łowczy buski, tudzież Konstanty Wojciech z Bożenie Jełowicki, stolnik nowogrodzki, pisarz grodzki żydaczowski, obierany marszałkiem także i 1713 r. ; w 1712 r. Jan Ignacy Wasilewski, stolnik łomżyński, narewski starosta h. Rogala, w 1713 r. Jan Skiwski, łowczy ziemi sanockiej h. Lubicz, w 1715 r. Felicyan Doliniański, skarbnik ziemi lwowskiej w r. 1727 Krzysztof Kruszelnicki, podstoli żydaczowski h. Sas, który też jako podstoli lwowski marszałkował na sejmiku 1738 r., w 1729 r. Józef Grabieński, kasztelan sanocki, który też i w 1733 r. marszałkował w 1742 r., Karol Radziejowski h. Junosza, chorąży kowalewski, pułkownik królewski tudzież Józef Gościmirski, cześnik nurski; w 1748 r. M. Cypryan Rokszyc Zapolski, czesnik lwowski, w 1751 r. Antoni Starzeński, skarbnik poznański h. Lis marszałkował dwukrotnie; w r. 1756 i 1758 r. Stanisław Worcell, wojski kołomyjski, podstarości żydaczowski i wreszcie sędzia ziemski halicki ; w 1 759 roku Józef Malicki h. Junosza, chorąży sanocki; w 1760 r. ; Szymon Szeptycki, cześnik ziemi lwowskiej, w 1761 r. Antoni z Krainki Kraiński h. Jelita, cześnik bilski, w 1764 r. Antoni Chojnacki, łowczy żydaczowski, tudzież Adam Cieszanowski ; w 1765 r. Bogusław Błoński, kasztelan sanocki; w 1766 r. dwukrotnie Józef Tarnawiecki, miecznik sanocki, potem wojski ziemski i podstarości grodzki sanocki; w 1767 r. Antoni Błaźowski, podstoli żydaczowski, tudzież Gwido Marcelli Siedliski, który był i 1770 r. marszałkiem obrany; w 1771 Aleksander Maciej z Kosarzewa Borzęcki, podstoli koronny, tudzież Samuel Lewicki, podsędek przemyski h. Rogala, który to i na sejmiku przemyskim 20. stycznia 1772 r. przewodniczył.
Unaoczniając sobie obiedwie listy tak posłów jak i marszałków w ciągu dwóch stuleci obieranych w Wiśni tudzież na innych sejmikach jak lwowskim, przemyskim
XLIX
i sanockim, — wszakże od 1764 r. począwszy mamy osobne sejmiki deputackie i gospodarskie dla każdej z tych ziemi, — widzimy w nich najznakomitsze imiona, przyszłych królów, wodzów, znakomitych statystów, uczonych legistów, posłów głośnych z nieustraszonego męstwa a obok nich mnóstwo wiejskiej szlachty bez tytułów, bez godności lub piastujących zaledwie najniższe powiatowe urzędy mieczników, podstarościch grodowych i t. p. Stwierdzić należy, że zarówno w liście posłów jakoteż i w liście marszałków spotyka się tęże rozmaitość, takich Trzebieńskich, Fredrów, Mniszków a obok nich Biejkowskich, Kamińskich, Kruszelnickich, a z drugiej strony kasztelanów i podkomorzych i tuż obok nich szlachtę bez tytułu lub podstarościch. Tak było na początku okresu i z bardzo dobremi zmianami utrzymało się do końca. Widoczna stąd, że w całym tym przeciągu dwóch stóleci ani na godność ani na ród nie zważano, obierano tylko takich, którzy całą duszą gotowi byli bronić interesów ziemi i dosłownie spełnić mandat dany im na sejmiku. Także i marszałkami obierano tych, którzy w danej chwili oddani byli interesom ziemi, co szczególniej skonstatować można przy elekcyach duktorów obozowych, lub marszałków konfederackich.