i od p. Forgacza palatino Hungariae i od inszych sobie w tern tam królestwie życzliwych ludzi miał Jiir. Mć upewnienie, że nic takowego nam nie myślą i owszem z całą przyjaźnią i z dobrem sąsiedztwem Jkr. Mci się opowiadają. Nie trzeba jednak temu tak dafać i na to się spuszczać, aby gotowość i ostrożność oby waletów tamecznych ustawać przeto miała, gdyż in bello nihil tuto eontemnitur. Lubo tedy na tę lubo na ową stronę rzeczy pójdą, życzy J. kr. Mć, aby ziemie sanockiej obywatele, jako przyleglejszy tym tam krajom, pilne na sąsiady swoje oko mieli, jeśliby co pewnego i gruntownego w tej mierze postrzegli, aby nie mieszkając króla JMci o tem obwieścili a J. kr. Mć pro posse nie zaniecha zabiegać takowym i inszym niebezpieczeństwom. 2. Okazowanie, iż J. kr. Mć baczyć raczy, że in Septembri nie jest wczesne, bo już pora wojenna mijać będzie, a to jednak dogadzając Jkr. Mć żądaniu obywatelów tamecznych pozwalać go wedle postanowienia raczy, z tą przestrogą jako i dawniejsze i świeże konstytucye obwarowały, aby tam żadnych konsultacyi żadnych dehberacyi rycerstwo nie czyniło. Zamek sanocki, na którym obywatelom tamecznym wiele zależy, iż nie jest tak opatrzony, żeby, strzeż Panie Boże, sile pogańskiej mógł resistere, raczy Jkr. Mć według afektacyi obywatelów tamecznych pozwalać na to, aby dzierżawcy dóbr od tamtego starostwa odłączonych, spólnymi siłami poddanych, do tego z dzierżaw swoich zgromadziwszy czasu niebezpieczeństwa na obronę zamku tamtego stawili się, o czem Jkr. Mć listy do nich rozkazał z kancelaryej swej wydać. Dalej J. kr. Mć jako o wszystkich częściach Korony tej pod ten czas niebespieczny tak obmyśliwa, jakoby od najazdów nieprzyjacielskich mogły być bezspieczne, jakoby obywatele wszyscy w pokoju dostatków swoich zażywali, tak i o ziemi sanockiej nie pośledniejsza jest J. kr. Mci sollicitudo, życzy jednak, aby na to się nie spuszczając tameczni obywateli byli w domach .swoich we wszelakiej gotowości i ostrożności, tak jako i powinność ich szlachecka, mienie i całość ojczyzny a bespieczeństwo ich własne potrzebuje. Ofiarować przy tem Jkr. Mć raczy łaskę swoją pańską, jako wszystkim wespół obywatelom tamecznym tak i każdemu z osobna, z powinszowaniem spokojnego pod panowaniem swojem swobód zażywania. Na własne J. kr. Mci rozkazanie.
w Wlsnl 10 września 1618.
Sejmiku deputacltlego atestaeya w sprawie wywoda szlachectwa tadzicż protestacye z tą sprawą złączone.
1. My rady duchowne i świeckie, dygnitarze, urzędnicy i rycerstwo województwa ruskiego a ziemie lwowskiej, przemyskiej i sanockiej na dzień i sejm dzisiejszy elekcyej dorocznej deputata na trybunał przyszły tu do Wiśnie zgromadzeni, czynimy wiadomo wszem wobec i każdemu z osobna komu wiedzieć należy, iż się na tym zjeździe albo sejmiku elekcyej deputackiej stawił przed nas obecnie niejaki pan Łukasza), jako się on zwie Czelaticki, z opowiedaniem, iż podług odkładu na łońskim sejmiku tutecznym deputackim i podług dekretu trybunału wileńskiego chciał wywodzić szlachectwo swoje, a z drugiej strony p. Wacław Jasieński sługa IMci p. Alfonsa Laczkiego, podkomorzego wileńskiego, imieniem pomienionego pana swego stanął także praesens i opowiedział się cum protestatione, że wywodu tego szlachectwa gotów był attentować i przysłuchać się mu, lecz iż przerzeczony pan Łukasz Czelatycki nie był gotów i świadków części podług prawa koronnego z ojca, z matki, z dziadów i pradziadów z obojej liniej nie stawił, mówiąc, że ich na ten czas prezentować nie mógł i za nimi się brał do drugiej elekcyej przez rok, czemu strona druga a) W nagłówku nazwany Łukasz Skrzypek.