Blu42 Media

Część 7

strona 106/659

Kto tedy województwa IMci nie przyznawa, niechaj kapturu lwowskiego, niechaj koowokacyej warszawskiej, niechaj zjazdu tego nie przyznawa, niechaj wszystkie acta interregni z gruntu wywraca; co gdy uczyni, azaż w tem jaką krzywdę albo szkodę IMć p. wojewoda odniesie, jedno nimi samże będziemy bez rządu, bez sprawiedliwości, bez konfederacyej, bez naznaczenia czasu elekcyej. Nawet i tuśmy darmo przyjechali, jeśli wojewody swego nie przyznawamy a swej głowie prawa la.m!LĆ będziemy. Dosyć ci się już praw łamać poczęło, dosyć się już na złe zaniosło, jużby czas dać temu pokój ani kogo w jego dostojeństwie nie ruszać. Ale tak winy błąd raz pojęty, że nigdy po jeden kroć nie wykroczył a), ale co raz to dalej jako pożarem idzie; złamano hetmańskie prawo, już chcą i wojewodzie swemu złamać; jeśli złamią wojewodzie, popsują i nasze wszystkie tak publica jako i privata, już nie tylko grunty i dochody ale i osoby i sliachectwa nasze zniewolić i w niwecz obrócić mogą. Co się miejsca tyczy, przyznawamy to lehMciam, że indzy niemoże być stanowiono tylko na tem miejscu, gdzie jest uniwersałem naznaczono i gdzie zwyczaj sam ukazuje, ale jechać tam niemożem do tych ludzi, którzy w osobie wojewody naszego prawa nasze łamią a porządku i posłuszeństwa mieć niecheą. Ostrzegamy i tego, aby za takiemi słowy ich, które by do IMci p. wojewody mówili, IMć słusznie obrażon nie był, zaczemby według ich mowy odpowiedając przyść mogło między nami do rozlania krwie. A też i lego baczyć niemożemy, żebyśmy mieli in loco incompetenti stanąć, gdyż pod Wiśnią w polu u rzeki Raka, u której bywali pierwsze zjazdy stoimy. A iż na drugiej stronie rzeki to nic nie waży i owszem ludzkiej szkodzie i przeklęctwu ludzkiemu w tem się dogadza. Przetoż prosimy, aby IchMość dismembracyi tych nieczynili a do wojewody swego przyjechali a jeśliby kto privatam inimiciciam miał i ten ją na ten czas albo na stronę niech odłoży, albo więc do osoby samej niech mówi, Rzpltej nie zawodząc, ani jej na części targając. Z nas każdy i sprawę o sobie dać i sprawiedliwości swej obronić będzie gotów, jeśli tego potrzeba ukaże, tak jako dobremu przystoi<. 3. Z tym responsem odjechawszy przyjechał p. podkomorzy sanocki ^), p. podczaszy lwowski '), p. Michaliowsky '). posłowie na konwokacyą posłani, żeby IMć p. wojewoda i z drugimi IchMciami do tamtej kupy przyjechał chcąc poselstwa, które mieli na konwokacyą oddać. Powiedziano im,»że od nich poselstwa przyjmować nie jest rzecz potrzebna, bo każdy z nas ma w domu tę konwokacyę warszawską, wie z nas każdy z czem przyjechali i co za niewolą na nas przynieśli, deklarować tego nie trzeba długiemi słowy. Sami jako mądrzy osądzą, jako nam niepomału winni, wziąwszy od nas limitatam potestatem, siła rzeczy nad instrukcyą, nad propozycyą księdza arcybiskupią, nad prawo, nad wolności postanowili, tego co im było zlecono nic się nie tknęli a inszych wedle swej myśli nakładli przeciwko instrukcyej, w której tylko pięć artykułów wyjęli, i przeciwko prawu Zygmuntowemu, którego się nam w instrukcyej trzymać kazano. Więc by nie co inszego tylko to, że nad instrukcye czego inszego się ważyli, tedy dosyć rem exempli mali do nas przyniosli, że nam drudzy posłowie na potem będą nosić, co będą chcieć, a my będziem skakać jako nam zagrają. Nie zadawamy tego panom posłom aby to scientes et Tolentes uczynili, ale raczej nieszczęściu swemu et iniąuitati temporum albo factioni adversae przyczytamy, lecz żebyśmy tem mieli uszy swe nabijać, co jest z obrazą wolności naszych, tego nie uczynimy, niech to z łaski IchMci będzie. Bo się jednak godziło pp. posłom wszystkim tak uczynić, jako jeden uczynił IMć p. Krasiczki wojski przemyski, który na żadną rzecz oprócz nćiznaczenia czasu miejsca elekcyej nie pozwolił, wszystkiem protestował, tego tedy i rozumimy, miłości w Rzpltej zalecamy i uprzejmie IMci dziękujemy*. Na to jeden z posłów rzekł, >że żaden cnotliwy ganić tego nie może cośmy z Warszawy przynieśli*. Powiedziano im na to,»iż to wszystko koło cnotliv/e a o tych sprawach nie wiem, by miał iudicium dawać ani się samego zalecać, ale ci, którzy WMci na ten urząd byli powołali, ciby o tem świadectwa dać mieli; my takich rzeczy słuchać nie możemy, bo jeślibyśmy my co słusznie ganili a WMcie tak popędliwie odpowiadali, niewim coby innego z tego było, jedno zamieszanie a krwie rozlanie*. Z tem oni oĄjechali, a drudzy a) wykroczymy L. Jerzy Michałowski.