Blu42 Media

Część 3

strona 39/196

Świadkowie zatem zgadzają się wszyscy z wyjątkiem czwartego i piątego, których godności przestawić trzeba. Cóż z tego wynika? Czy na tej podstawie możnaby dokument ten uznać za sfałszowany? Sądzę, że nie. Winę pobałamucenia tego ponosi zdaniem mojem tylko ten, który dokument ten tłómaczył z ruskiego na łacinę. Świadkowie w tym ruskim oryginale zdaniem mojem byli podani tak: pan Jan Tarnowski krakowski, pan Krystyn wojewoda sandomirski. Tlómacz, który Jana uważał za kasztelana tarnowskiego, nie mógł pogodzić tych dwóch rzekomych kasztelanów ze sobą, poprawił więc text oryginału, przestawiając nazwiska, Krystyna przeniósł na pierwsze miejsce, Jana Tarnowskiego na drugie, łącząc z nim godność województwa za pomocą et. Przypuszczać, żeby data była zmieniona przez tłóraacza nie możemy, boby się to na nic nam nie przydało, nigdy bowiem nie było obok kasztelana krakowskiego Krystyna z Ostrowa wojewody sandomirskiego Jana Tarnowskiego, Jeżeli więc przestawimy nazwiska świadków czwartego i piątego, osiągniemy w szeregu świadków zupełną zgodę.

Co do samej treści dokumentu, to nie przemawia ona w niczem przeciw autentyczności dokumentu. Biskupstwo przemyskie nie miało wprawdzie swego Długosza, któryby spisał jego Liher Benrficiorum, nie umiemy zatem orzec na pewne, czy wymienione w dokumencie włości znajdowały się wtedy rzeczywiście w ręku władyki przemyskiego, o niektórych jednak wiemy to z zupełną pewnością, i tak znajdzie czytelnik w tym tu tomie poniżej dwa dokumenta, jeden z r. 1422, drugi z r. 1424, świadczące o tem, że dwie z wymienionych tutaj posiadłości: cerkiewna ziemia Św. Spasa i Kormanice posiadał w tym czasie rzeczywiście władyka przemyski; inne zaś, jak to widzimy niżej, posiada i dzisiaj jeszcze. I pod tym względem zatem nie możemy wątpić o autentyczności tego dokumentu.

Być jednak może. że niektóre ustępy wsunięto do oryginału. I tak jest rzeczą nieprawdopodobną, żeby w oryginale znajdował się: „dum cdii danV\ czyli innemi słowy, żeby król orzekał: „będziecie płacić z łanu lub dworzyska rocznie po dwa grosze szerokie do naszego skarbu, dopóki inni płacić będą". Takiego ograniczenia nie ma w podobnych nadaniach i przepisach. Być więc może, że je tutaj wsunięto w wieku XVI., kiedy opłata taka w ogóle ustawała, a uczyniono to w tym celu, aby pokazać, że i władyctwu przysługuje także teraz rozpowszechnione zwolnienie.

Nie śmiem wreszcie orzekać, czy i z następujących potem orzeczeń nie zostało które później wsunięte i nie znajdowało się w samym oryginale.

Z tego dłuższego wywodu wynika zatem: dokument ten uważam za autentyk a mianowicie za nieudolne tłómaczenie z ruskiego oryginału z przestawionemi przez tłómacza nazwiskami dwócli świadków i z wsuniętym prawdopodobnie jednym ustępem, wyżej wymienionym, do oryginalnego textu.

Dokument ten jest cytowany w dziele Michała Harasiewicza Annales Ecclesiae Rutheuae str. 66. Autor przytoczywszy krótki ustęp z dokumentu, powiada: „Ex illo decreto apparet tuuc pertinuisse ad episcopatum Ruthenum Premisliensem bona Strylki, Tyssowica, Ploskie, Lelina, Potok, Woloszynowa, Wola Koblanska, Zawadka. Lużek, Nahujowice, salis coctura Samboriensis, Sozan, Malkowice, Tarnowce, Gniewnowice, Kalników, Małe Stubience, Makuniew, Korostawice, Dziewięczyce, Boniewice, Pleszowce, Grochówce, laksmaniee, Komarnice etc." O ile przytoczenie to jest dokładne i wierne, mógł się każdy przekonać, kto przeczytał powyżej umieszczony dokument.

*) Powinno być oczywiście: fratrum nostrorum dilectorum.

^) Servicium, może raczej senitorum albo też servicii t. j. czeladzi.

^) Pewnie raczej tvladistu:u.

•*) Scilicet: Jioc uładisłwo.

^) To jest wyż wymienionej cerkwi św. Jana w Przemyślu.

*) Właściwie stać tu powinien przypadek czwarty zależny od dalszego damus et donamus, tego rodzaju błędy atoli powtarzają się tutaj bezustannie.

') Walawa, Hnatkowice, Tarnawce wsie w pow. przemyskim, dzisiaj tylko pierwsza własnością biskupstwa przemyskiego obrz. gr.

*) Takiej wsi nie ma dzisiaj, może to Nienowice w pow. jarosławskim, dziś własność prywatna.

') Pewnie Kalników w pow. mościskim własność prywatna.

"•) Wsi nazwanych: Monasterz, Monaster, Monasterek, Manaster, Manasterz, Manasterek, Manasterzec jest w Galicyi kilkanaście.

") Hruszowice w pow. jarosławskim, Stubienko w przemyskim, Makuniów w mościskim, Wielunice w przemyskim, Korostowice w rohatyńskim, Dziewięczyce w przemyskim, Boniowice w birczańskim, Buszkowice, Pleszowice, Grochówce, Jaksmanice, Kormanice iKłokowice w przemyskim. Ze wszystkich tych majętności należą dzisiaj tylko Wielunice do biskupstwa przemyskiego obrz. greek.