Blu42 Media

Część 12

strona 137/196

■w ziemi naszej, ustanowiliśmy i ulżyli dla nich tak: Kasamiirzód płacą główne myto na składzie w Suczawie «) od sukna, od każdej grzywny onegoż, groszy [mołdawskich czy polskich?] po trzy. A za towar tatarski ^) jako to:. jedwab, pieprz, kamchy «), tebenki»), tyniian "), kwas grecki, gdy zakupią go w Suczawie, płacą tamże, [na głównem mycie] w Suczawie, od każdej grzywny onegoż także groszy po trzy. A gdy zakupią towar tatarski w innych miastach, to wtedy płacą tam gdzie go kupią, po dwa grosze od grzywny, a w Suczawie nawet i w tym razie groszy po trzy od grzywny i wolno im sprzedać go, komukolwiek zechcą. A kto idzie do Lwowa, ten płaci na głównem mycie w Suczawie od bydlęcia jeden grosz, od dziesięciorga świń jeden grosz, od dziesięciorga owiec jeden gro.<z, od klaczy sześć groszy, od każdego konia także sześć groszy, od każdej setki bielic jeden grosz, od setki lisich skór dziesięć groszy, od setki owczych skór siwych cztery grosze, od setki jagnięcych skór dwa grosze, od setki skór bydlęcych piętnaście groszy. A kto idzie do tatarskiej [t. j. tureckiej] ziemi, ten płaci od 12. kantarów ") wagi w Suczawie jeden rubel srebra, w Jassach trzydzieści groszy, a w Białym-grodzie "') pół rubla srebra. laoby zaś nie szedł na Białygród, ten ma dać w Tyginie ") to samo co i w Bialymgrodzie, oprócz przewozów '*), a nadto jeszcze i na stróża po dwanaście groszy od woza. A kto popędzi bydło do Tatarów '*), płaci na głównem mycie w Suczawie cztery grosze od setki, w Jassach '*) dwa grosze od sztuki i w Tyginie dwa grosze od sztuki; a od stu owiec w Suczawie 60 groszy, w Jassach trzydzieści groszy i w Tyginie trzydzieści groszy. I to jest myto dla tych, co idą do Tatarów. A postawy sukna [przywiezione, rozumie się, przez kupców lwowskich etc] mają być sprzedane na składzie w Suczawie etc] nie posiadają i tak prawa sju-zedawania sukien takich w innych [mołdawskich] miastach. Ale z pieniędzmi tymi [t. j. z pieniędzmi, uzyskanymi ze sprzedaży sukien] wolno im chodzić i targować po wszystkich rynkach naszych i nabywać, cokolwiek tylko znajdą. A gdyby chcieli wieźć sukna swe do Węgier i do Basarabów [t. j. gdyby je chcieli przewozić tylko przez kraje mołdawskie], to mają prawo uczynić to bez przeszkody. Ale kto powiezie sukno swe do Basarabów '*), winien jest zapłacić na głównem mycie w Suczawie od każdej grzywny onegoż trzy grosze, a na granicy w Bąkowie od każdej gi-zywny dwa grosze. A za towar, przywieziony z Basarabów "), osobliwie zaś za pieprz, bawełnę i tym podobne rzeczy, płaci się w Bąkowie od każdych dwunastu kantarów wagi pół rubla srebra, a zaś na głównem mycie w Suczawie od każdych 12. kantarów wagi jeden rubel srebra. A kto powiezie sukno swe do Bystrzycy [i] do Węgier, płaci w Suczawie od każdej grzywny onegoż trzy grosze, w Bani -") półtora i w Mołdawicy ^') półtora grosza od grzywny. A powróciwszy z Węgier, płacą od każdego terchu -"), co wiozą ze sobą, w Mołdawicy po dwa grosze i w Bani po dwa grosze od terchu. Ktoby zaś powiózł sukno swe do Braszowa -^), płaci na głównem mycie w Suczawie od każdej grzywny onegoż groszy po trzy, w Bąkowie -*) po półtora i w Totruszy "*) po półtora. A z powrotem z Braszowa płacą [kupcy lwowscy, podolscy etc] na Totruszy groszy po dwa od terchu i w Bąkowie groszy po dwa od terchu. A co się tyczy koni [chowu krajowego], to wywożone być mogą z ziemi naszej bez przeszkody tylko te, wartość których nie przewyższa trzech grzywien srebra. Tak samo też i konie węgierskie mogą być wywożone [czyli, być może, przewożone tylko?] bez żadnej z naszej strony przeszkody [i bez żadnych dalszych z naszej strony zastrzeżeń??]. A co się tyczy opłat, to od koni [krajowych i węgierskich?] płacą kupcy lwowscy etc. w miejscu, gdzie je kupią, od każdej sztuki z osobna cztery grosze, na składzie w Suczawie od każdej sztuki z osobna sześć groszy, w Serecie -") dwa grosze i w Czerniowcach dwa grosze. Ktoby zaś poprowadził [zakupione u nas] konie lub też klacze do Kamieńca [podolskiego], obowiązany jest to samo, co wypadało zapłacić mu w Serecie, uiścić w Dorohuniu -'), a zaś to, co wypadało zapłacić w Czerniowcach, uiścić w Chocimie. A rozumie się samo przez się, że myto od klaczy jest takie same, jako i od koni. A kto zakupi bydło, lub barany bądź to w Bąkowie, bądź to w mieście Romanowie "*), bądź to w Bani, bądź to w Niemczy -'), bądź to w innych podwładnych nam miastach, nie potrzebuje nigdzie składać myta za nie, tylko tam, gdzie je kupił ^°). W tym ostatnim wypadku dobrze jest atoli wziąć pieczęć u dotyczącego celnika. A w mieście, gdzie kupno przyprowadzili do skutku, płacą [kupcy lwowscy etc] od każdej sztuki bydła jeden grosz, od dziesięciorga owiec jeden grosz, od dziesięciorga świń także jeden grosz, od setki skór wołowych dziesięć groszy, od setki skór jagnięcych jeden grosz, od setki skór [owczych] siwego koloru dwa grosze. A potem idą na główne myto suczawskie. A na mycie serćckim płacą od kramnych rzeczy, osobliwie zaś od czapek, nogawic, kordów i mieczów, od każdej gi-zywny po trzy grosze. A cokolwiek z ziemi naszej przechodzi na Suczawę do Seretu, to połowę tego, co płacą w Suczawie, obowiązani są płacić także i w Serecie, od wszystkiego, i od skór, i od wełny, i od owczyny; i to jest myto sereckie. A w Czerniowcach wynosi myto od niemieckiego wozu cztery grosze, od ormiańskiego sześć groszy, od sztuki bydła jeden grosz, od dziesięciorga świń jeden grosz, od dziesięciorga owiec jeden grosz, od konia, a tak samo też i od klaczy po dwa grosze od sztuki. A na przewozach [t. j. na przeprawach przez Prut] płaci się od niemieckich wozów całych, i od ormiańskich, bez różnicy po cztery grosze od każdego; i to jest myto czerniowieckie. A w Czerniowcach wozów nie przetrząsać, lecz wystarczy, gdy kupiec da porękę, iż nie posiada na wozie swoim towaru, mającego być zapowiedzianym [t. j. podanym do wiadomości celnika] jako to: kuny, srebro, wosk i konie dobre chowu krajowego. A ceny sukna mają być w Suczawie te same, co i we Lwowie. A Lwowianie, co idą po ryby do Braiłowa powrotem] na granicznych mytach, bądź to w Bąkowie, bądź też w Berładzie ^-), płacić groszy po cztery od grzywny; a wozu i ryb nie wolno im zatrzymywać. A tam wziąwszy pieczęć u celnika, niechaj idą swobodnie [nie płacąc żadnych dalszych myt] aż do Suczawy. A na głównem mycie w Suczawie płacą od grzywny po trzy grosze; a wozu i ryb im nie zatrzymywać. Tak samo też i w Serecie obowiązani są zapłacić po półtora grosza od grzywny: a wozu i ryb nie zatrzymywać. A w Czerniowcach płacą od wozu z rybą takie same myto, jak od każdego innego wozu. A względem srebra topionego, które Lwowianie przyniosą z Węgier ze sobą, wymawiamy sobie tylko to, by nam wolno było zakupić u nich ilość onego taką, jaka nam będzie potrzebną; reszta zaś, co zostanie, może być wywiezioną. A muntański '^) wosk i braszowski jest także towarem, wolnym do wywozu, pod warunkiem wszakże, by na mycie w Bąkowie [kupcy lwowscy etc] płacili od kamienia jeden grosz, na składzie w Suczawie od kamienia jeden grosz i w Serecie od kamienia jeden grosz. Tak samo też i kuny węgierskie są towarem, któiy wywozić mogą pod warunkiem, że zapłacą za nie w Bani po półtora grosza od grzywny, na składzie w Suczawie po trzy grosze od grzywny, i w Serecie po półtora gi'Osza od grzywny. Ale zastrzegamy sobie, by nam także i z tych kun węgierskich wolno było zakupić u nich ilość taką, jaka nam potrzebną będzie; reszta zaś, jak rzekliśmy, pozostawia się im jako towar, wolny do wywozu. A oprócz tego daliśmy im jeszcze prawo, by utrzymywali własny dom [czyli zajazd] w Suczawie, ale znowu pod warunkiem, że w domu tym nie będą ani wyszynku zakładać, ani też piwa, ani miodu warzyć, ani jatek z mięsem umieszczać, ani chleba sprzedawać, Gdyby zaś ten, kto zawiadywać będzie domem onym, życzył sobie utrzymywać którąkolwiek z wymienionych rzeczy, to obowiązkiem jego jest układać się o to z miastem, A to wszystko uczyniliśmy dla kupców hospodara naszego i króla polskiego, z całej ruskiej ziemi i podolskiej. I wszystko o czem pisaliśmy powyżej, ślubujemy dochować im wiecznie, bez podstępu i chytrości dochować im na wieki wieczne, my i potomkowie nasi, i nie naruszyć tego nigdy przy naszej czci i wierze przez wzgląd na święty chrześcijański obyczaj. A świadkami tego byli: pan Jerzy, starosta [starosta] dorohuuski; pan Wład., [starosta] serecki; pan Oana, dwornik ''*) suczawski; pan Jiicko [Jacenty] i pan Eliasz, czaszuik ^®). A nadto byli przy tern jeszcze i posły ze Lwowa, co dzieła tego dokonali z nami, a mianowicie: Myczko Kulikowski; Zimirstan Chanys; Yerzest' [?] Ghanys; Rus Nikkjus i pisarz lwowski Chanys. A na potwierdzenie tego wszystkiego kazaliśmy naszemu wiernemu logotecie ^'j wystawić ten oto list nasz i pieczęć naszą wielką przywiesić do niego **). W Suczawie, w lato sześćtysięczne dziewięćsetne szesnaste, w październiku 8 dnia.