Blu42 Media

Część 6

strona 67/196

Pcigaininowy dokument kilkakrotnie poprzekreślany, dość dobrze zachowany w Zakładzie nar. im. Ossolińskich nr. 78G. Pergaminowych pasków, na których pieczęci były zawieszone, jako i pieczęci samych nie dostaje. Na odwrotnej stronie współczesny napis.Jiunc inscrihc et non aliain", drugi, jakoby próba pisma nieco późniejszego, wielkim książkowym charakterem „Liber Pauli de Golomia, ora frater pro eo Ave Maria. "

Pomiędzy tyra dokumentem a wydrukowanym w tomie VI. A. G. Z. str. 67 zachodzi sprzeczność taka, że jeden z tych dokumentów nie może być prawdziwym. W powyższym dokumencie bowiem poświadcza Piotr z Branic sędzia i Jau z Wysokiego podsedek ziemscy lwowscy, że na dniu 16. Marca 1462 r. w obecności wymienionych świadków załatwił Andrzej Odrowąż ze Sprowy wojewoda i starosta ruski w zastępstwie zmarłego Ścibora z Wiszni sędziego ziemskiego razem z Janem z Wysokiego podsędkiem ziemskim lwowskim sprawę powyżej w dokumencie wyłuszczouą. W dokumencie w tomie VI. str. 67 zaś. pochodzącym z dnia l.j. Września r. 1461 załatwia już Piotr z Branic jako sędzia razem z Janem z Wysokiego jako podsędkiem sprawę sądową. Jeżeliby więc Piotr z Branic był już 15. Września 1461 r. sędzią lwowskim, nie mógłby 16. Marca 1462 r. występować Andrzej Odrowąż ze Sprowy w zastępstwie zmarłego sędziego i nie mógłby przy dokumencie następnym z 5. Kwietnia 1462 r. występować Piotr Branicki jako świadek bez tytułu i to jako świadek przy dokumencie, w którym znowu Andrzej Odrowąż zastępuje jako sędziego zmarłego Ścibora z Wiszni. Kiedy Ścibor z Wiszni umarł nie umiemy na pewne oznaczyć, ostatni raz w znanych nam dokumentach występuje on 12. Września 1460 r. (A. G. Z. II.. 166), odtąd już go nie spotykamy. Mógłby więc Piotr z Branic piastować urząd sędziowski w dniu 15. Września 1461 r., gdyby przeciw temu nie przemawiały dokumenta powyżej oddrukowany i numer następny. Ów dokument zaś z 15. Września 1461 r. (A. G. Z. VI., 67) choć zewnętrznie co do kształtu pergaminu, pisma, pieczęci nie obudzą żadnego podejrzenia, to jednak co do treści wywołuje bardzo ważne. Pismo dokumentu tego jest wprawdzie dość okrągłe, ale w każdym razie takie, że mogło pow.stać w r. 1461 a na dobitkę znajduje się na odwrotnej stronie tego dokumentu napis podający treść jego napisany niewątpliwie współczesną ręką. Na paskach pergaminowych są zawieszone u niego dwie pieczęci woskowe pierwsza znana i niewątpliwa pieczęć Piotra z Branic, K herbem Holobok i napisem X s X petri X de X brane ze X iudicis. leo polic, druga tak znacznie otłuczona, że już ani znamion herbowych ani napisu w otoku rozpoznać nie można. Co do treści, to Jan Świnka występujący w dokumencie jako podstoli lwowski nic był nim ani wtedy, ani przed tem, ani po tem. W r. 1461 jest podstolim lwowskim Jan Chodorowski i to niezawodnie już 17. Sierpnia 1461 r. (A. G. Z. VI.. 65) a je.st nim jeszcze n. p. 13. Grudnia 1464 (zobacz poniżej nr. LV.) Jan Świnka nigdy podstolim nie był, był zaś chorążym lwowskim (jako taki występuje od.3. Marca 1463 w A. G. Z. II.. 171). Dalej wymieniony w dokumencie Mikołaj z Gołogór podkomorzy lwowski nie był nim także już (inia 15. Września 1461 r. Podkomorzym lwowskim był wówczas już Jerzy Strumiło (był nim niewątpliwie już 17. Sierpnia 1461 A. G. Z. VI., 65) i był nim długo potem n. p. jeszcze 13. Grudnia 1464 r. (zobacz poniżej nr. LV.) Tak więc dwie główne w dokumencie występujące osoby mają nadane sobie godności, których albo nigdy nie piastowały (Jan Świnka) albo wtedy już nie dzierżyły (Mikołaj z Gołogór). Uderza także jeszcze w tym dokumencie, że podsedek, który razem z sędzią dokument ten wystawia, występuje prócz tego jeszcze w szeregu świadków. Pomiędzy wymienionymi świadkami wszyscy inni nie piastują żadnej godności, usuwają się więc ze ściślejszej kontroli. Tak więc mimo wszelkich zewnętrznych cech autentyczności muszę dokument z dnia 15. Września 1461 i-., który oddrukowałera w A. G. Z. VI., 67, uznać za podrobiony. Jest to falsyfikat niewątpliwie albo współczesny albo nie długo po r. 1461 dokonany i to prawdopodobnie albo przez samego sędziego Piotra z Branic,

albo też przez kogo, kto miał pod rgką, jego autentyczni} pieczęć, autentyczność tej pieczęci bowiem wątpliwości nie podlega. Ponieważ zaś w dokumencie tym z;ithodz;i tak ważne błędy, jak nadanie Śwince godności, której nigdy nie piastował, prawdopodobieństwo przemawia więcej za fałszerstwem, które wyszło nie od samego Piotra z Branic, lecz może od jakiego jego pisarza.