Blu42 Media

Część 11

strona 131/196

Ja Jo. Mircza, wielki wojewoda i pan ziemi wggro-wołosiiiej i należących do niej zaalpińskich iłosiadłości, przyrzekam na wiarę i duszę mojg wszem kupcom i mieszczanom, pochodzącym z państwa rodzica i brata Mości Mojej, Władysława króla^ a szczególniej z miasta Lwowa, tudzież [kupcom i] mieszczanom, pochodzącym z państwa brata mego, wielkiego księcia Witolda, jako każdy, ktoby życzył sobie tego, może przychodzić do ziemi Mości Mojej z towarem swoim, przychodzić swobodnie w zaufaniu na wiarę i na duszę moje z jak największem mieniem, a chociażby nawet i z mnóstwem tysięcy niezliczonem. I tylko w jednem miejscu, w Targowicy "), gdyby tu zechcieli wystawić towar swój na sprzedaż, winni są płacić myto. A zapłaciwszy je, mają prawo kupować u nas wszystko, co sami zechcą, z tem tylko zastrzeżeniem, by i Mości Mojej wolno było u nich kupować, co mi się zechce. A z tem, co my nie kupimy, mogą chodzić swobodnie po wszi^ ziemi mojej, mogą sprzedawać i kupować po wszystkich targach i po wszystkich przeprawach podunajskich, począwszy od Żelaznych Wrót jednym ciągiem precz aż do samego Braiłowa; a nadto jeszcze i po wszystkich drogach zaaipińskicb. I nigdzie niechaj nie płacą myta, na żadnym rynku, ani też na żadnej przeprawie. A gdzieby myto wypuszczone było od Mości Mojej w dzierżawę, tam niechaj dotyczący celnik przeniesie kwotę, na nich przypadającą, na mój własny rachunek, i niechaj nie waży się pobierać myta od nich. Gdzieby zaś m^to nie było wypuszczone w dzierżawę, tam [na kupcach ziem polskich i litewskich] oczywiście tem ci mniej poszukiwanem być może. A ktoby znieważył list ten Mości Mojej, takowy niechaj będzie przygotowany wielką i dotkliwą ponieść karę, zarówno jako i ten, ktoby nie zechciał należytej dać mu wiary '^). Jo. Mircza, z łaski bożej wojewoda i hospodar '*).