cnca H3 B-kKA h3 A-iKHOro. H to ń-fcinH BkisnaAn'), a>Kf baa^hh ak>a« CA-kA^k roHHTk no ahchhhh KpOATi H OyBA-llOTk TonOAHHHAHOM-k. 3aH(»t( TonOAHHHAHl HM^klOTk COy BAaAkIKOlO rpAHH- ^I0 a GTp-kAKOBUH H( HM-klOTk. TjKO 3fA^raHk^ HO AHCHHHH KpOATi, HKO KkIAO H3 B-kKa H Bkl3HaH0. TaKO eCMTi nOAAOyTTk TOrO Bkl3HaHa HCAłOBHBUJHCH H 3fAłHHkl H A"**^" 6C,M0 KAAU,'t AHCTk H HaUlEK) nfHaTkW nOTBCPAHAH HCMli. CMOy, A*! 6CTk 6r0 HO AH- CHHHH BpOA'k. fl npH TOM'k KkiAH cB-fcAUH t naH-K HeaN-k JKwpHfBHHk, nan-k IIiTp-k coya"h ntpi- MkłuiAkCKkiH, nan-k BacKO C-kPAAHOBHMk, naH-k Hejiuko KopHfAfKkCKkiń, nan-k PpHUKO aoehhh
KpOAfB-k GAUTAH-kKa H HAAA-fccTHHK-k AABpOEkCKklH Gi^THMHH H CTApi^H AABpOBkCUHH H KpHAOuianc ca<vvKopkcHHH h mhopo aokP^JC*- ^ nncana rpaMOTa oy noroHHHH)fk oy HtTBtpTOK-k mu,a rjH-kBapa oy Ka. ah'' "*» na/MUTk cfro UbiU M^a^hma HcnoB-kAHHKa no a-K pn^TKa)C&A ^ A-k
\( A-k KB. A-kTO.
My Pan Staszko z Dawidowa, starosta Samborski, przywodzimy to ku wiecznej pamięci dzisiejszym i potem bgdącym: Eliasz, władyka przemyski i Samborski, skarżył się przed królem na Strzałkowce*), iż wdzierają się w ziemię cerkiewną, świętego Spasa. Tedy król Jegomość przykazał nam swoim listem, abyśmy wyjechali z ziemianami i starcami i rozgraniczyli między władyką a między Strzałkowcarai ziemię cerkiewną. Tak podług przykazania króla naszego Jegomości wyjechaliśmy z ziemianami Samborskimi i starcami, co o tem dobrze wiedzą. Tedy władyka począł ukazywać i rzekł stanąwszy tak: „Mili panowie! to jest cerkiewna ziemia świętego Spasa po lisi bród i za księcia Jerzego i za innych wielu władców (dzierżawców). A to wiadomo ziemianom Samborskim i starcom Samborskim i wszem obopólnym". Takośmy puścili na ziemian i na starców. Tedy ziemianie, umówiwszy się ze starcami, wyznali, iż po lisi bród ziemia cerkiewna świętego Spasa z wiefui dawnego. I to jeszcze wyznali, że Indzie władyki ślad gonią po lisi bród i oddają Topolniczanom *), albowiem Topolniczanie mają z władyką granicę a Strzalkowce nie mają. Takośmy wjechali władyce z ziemianami po lisi bród, jak było od wieku i wyznano. Takośmy podług tego wyznania, umówiwszy się z ziemianami, dali władyce list i naszą pieczęcią potwierdziliśmy jemu, iż jest jego po lisi bród. A przy tem byli świadkowie: pan Iwan Żjurżewicz (syn Jerzego), pan Piotr sędzia przemyski, pan Waśko Bohdanowicz, pan Iwaszko Kornelewski, pan Hryćko łowczy królewski Śmietanka i namiestnik ławrowski Eufemi i starcy ławrowscy i kryłoszanie (kanonicy) Samborscy i wielu dobrych. A pisana hramota w Pohoniczach*) we czwartek miesiąca stycznia dnia 21. na pamięć świętego ojca Maksyma wyznawcy'), roku 1422 po narodzeniu Chrystusowem.
Oryginał pergaminowy dobrze zachowany w bibliotece gr. kat. kapituły w Przemyślu pod sygD. B. 2. Pięć przecięć pergaminu świadczy o odpadłej z paskiem pieczęci. Na zewnętrznej stronie dokumentu podana jest kilkakrotnie treść jego po polsku, rusku i łacinie. Polski napis z XVII. wieku nazywa tę granicę „lisim" brodem: „po Lisi bród granice między Topolniczany z jednej, a Stryłkowicami z drugiej strony przez starostę Samborskiego ograniczone 1422". Ruski napis współczesny zatarł się. Dokument ten zatwierdził król Zygmunt August w tłómaczeniu polskiem w Krakowie 27. Sierpnia 1549 r. i to nu prośbę Antoniego Radołowskiego władyki przemyskiego, w tej formie oblatuwano go w grodzie przemyskim w r. 17.Ó9 dnia 25. Maja. Odpis j)owyższego dokumentu udzielił mi p. Mieczysław Błażowski z Przemyśla, przetłómaczył go zaś ua polskie prof. dr. E. Ogonowski.
') Późniejszą ręką, i bledszym atramentem dodano tu nad wierszem „k", przez którą, to poprawkę rzeczone słowo jako „Ta" się przedstawia.
'^) Po tern słowie, które na końcu wiersza wypadło, dopisała późniejsza ręka ua marginesie „H A-kc". Że jest to dodatek nieautentyczny, świadczy także o tem jego brak w polskiem tłómaczeniu znajdującem się w transsumcie Zygmunta Augusta z r. 1549. W oryginale napisano „BkSHJAH".
*) Strzałkowice wieś o 5 kilometrów od Sambora.
*) Topolnica wieś pod Samborem.
*) Pohoaicze jest to dzisiejszy Sambor.
■^ W r. 1422 dzień 21. Stycznia przypadał na Środę a nie na Czwartek.
XXXIIL
w Przemyślu i3. Marca 1424 r.
Spytko z Tarnowa starosta ruski ogłasza wyrok w sprawie Eliasza władyki przemyskiego przeciw Januszowi Nasangniewowiczowi o grunt we wsi Kormanicach.