Blu42 Media

Front matter

strona 2/894

dach Tatarskich, o szlaku Tatarskim (2605, 2608), o legacyach tatarskich i o wykupnie jeńców z rąk Tatarskich ("819, 2560), Tureckich (619, 622) i z innych licznych tak historycznych jakoteż i obyczajowych rysów dowodzących, że to są akta kresowe i że tutaj odbywała się codzienna walka o cywilizacyę zachodnią, niemal na każdem polu działalności obywatelskiej. Z drugiej znowu strony jest wszędy mowa o wiecach i sejmikach, o landach sejmowych i zjazdach ziemskich, do których się odwołuje szlachta, na których dygnitarstwo rostrzyga najważniejsze sprawy sądowe lub obraduje nad samorządem ziemskim, gdzie też zapadają uchwały, np. porządkujące stosunki kmieci. Normują one postępowanie sądowe w ważnej sprawie odkłonu, upraszczając je i skrócając, a ważność uchwały wpływa i stąd, że stanowi ona podstawę do prawodawstwa ogólno państwowego i staje się normą dla województw wschodnich. Ale i wśród tego ruchu ziemiańskiego tutaj już silnie rozkrzewionego i obejmującego wszystkie połacie wschodnie, baczymy, że walczy on ze stosunkami i pozostałościami dawniejszymi, że jest jeszcze mowa o służebności człowieka szlachetnie urodzonego {servitium nobilis) i o stosunkach wypływających z prawa lennego. Oczywiście, że w księgach sądowych, wypływających z prawa polskiego, wzmianki takie o stosunkach lennych muszą być rzadkością, wszakże prawo polskie jako przeciwieństwo lennego, wypierało je i absorbowało, i w bardzo rzadkich tylko przypadkach opierały się stosunki wpływające z lennego prawa o sądy ziemiańskie. A jednak już w zapiskach poprzednich tomów zauważano wzmianki bardzo ciekawe i ważne z zakresu stosunków lennych, których uzupełnienie znajdziemy w niektórych zapiskach niniejszego tomu a które dopełnimy i materyałem znajdującym się w księgach późniejszych nieuwzględnionych w tem wydawnictwie. Przedewszystkiem zapiski ziemskie Przeworskie przyczyniają się pomiędzy innemi do powiększenia szczupłych naszych wiadomości o prawie lennem, jakie w kilku wsiach obok Jarosławia tudzież około Łańcuta przez długi czas niemal do połowy XVI. wieku się utrzymywało. Były to wsi do Jarosławskiego skarbu należące Roźwienica, Tywonia, Rudołowice, Więckowice dalej Monasterz, Mikulice, Łopuszka Mała i Wielka, Niziatycze bliżej Łańcuta leżące 1). Siedzieli po tych i kilku innych jeszcze wsiach manowie panów Jarosławskich, jak to zresztą w przedmowie do poprzedniego tomu zaznaczono. Że serwicyat tych manów był starodawnego pochodzenia, dorozumiewać się można stąd, że tylko bardzo powoli ustępuje on pod wpływem prawa polskiego, które go wypiera powtóre, że niemożna nawet przypuścić, aby Pileccy Wielkopolanie, stosunki lenne tutaj wprowadzali i to na ziemi kupionej, raczej przypuścić by należało, że stosunki te zastali w takich np. Mikulicach, które jeszcze Otto Pilecki, starosta Rusi 1367 r. nabył za 200 kop groszy od Rusinów Ostanki i Derszniaka z Orżowic. 2) Manami była szlachta i to tacy jak Jan Łysakowski, którego wraz z potomstwem w 1474 r. jak to świadczą zapiski 82 i 83 Spytko Jarosławski na wieczyste czasy wypuszcza ze związku lennego czyli maństwa tak z sołectwa Pawłowo sioło jakoteż i ze wsi Manasterz. Wnioskować po-

') Zapiska nr. 172. ') Ter. Prev. Inscr. 12 p. 652 dokument z U. Lutego 1367.

VII