Blu42 Media

Front matter

strona 17/894

Takie cywilizacyjne rysy naszego społeczeństwa ziemskiego uzyskujemy na podstawie aktów podkomorskich. Prawnik znajdzie w nich nadto obfity materyał do zagadnień, jak się ukształtowało, jakie ewolucye przechodziło prawo graniczne na Rusi, jakie zasady prawne i obyczajowe były tutaj w ciągu XV. wieku i jakie zaś zapanowały w XVI. w., czem się różnił proces tutejszy od procesu w Wielkopolsce lub na Mazowszu itp. pytania wielkiej wagi dla badacza instytucyi prawnych. Badacz starożytności znajdzie w zapiskach odnośnych stare nomenklatury rozmaitych miejscowości, owe wjazdy czyli też ujazdy ^0), suszyce i remiany, narożniki, węgielnice i pioniki, owe działy, wierzchowiny, puste łaziska i przysłupy itp., którymi to wyrazami oznaczano linię duktu. My tutaj pozwolimy sobie jeszcze zrobić uwagę na sprawę bardziej partykularnego znaczenia i raczej historyka dzielnicy tej obchodzić mogącą, aniżeli badacza publicznych instytucyi lub naszych starożytności. Jest tą stroną, jak to łatwo się dorozumieć gospodarstwo ówczesnego ziemianina. I na tą bowiem kwestyę, lubo ubocznie tylko, rzucają nieco światła akta podkomorskie.

Jak już z poruszonego wyżej wpływu ziemian wschodnich na rozwój prawodastwa granicznego można było dostrzedz, dążyła szlachta do uzyskania gospodarstw osobistych, żądano bowiem w połowie XVI. w. zniesienia wszelkich wspólności od dóbr królewskich. Oczywiście to samo dążenie towarzyszyło w ogólności przy rozgraniczeniu, co się samo przez się rozumie, czy to rozgraniczenie uskuteczniano pomiędzy dwoma włościami, lub też bracią niedzielną, właścicielami jednej posiadłości. Indiwidualne, oddzielne gospodarstwo jest tutaj ideałem tych, którzy kolonizacyę posunęli w głąb puszcz, wypierając coraz bardziej koczownika z kresów ówczesnych. Cel jednak nie wszędy mógł być dopięty, już z powodu samego chociażby terenu. Jak już bowiem wspomniano użytkowanie miało być jednym z głównych motywów do rozstrzygnięcia linii granicznej, prawodastwo na nie główny kładło nacisk, a jednak w praktyce świadectwo to nie było rozstrzygającem, albowiem najczęściej starcy owi obustronni całkiem się niezgadzali, albo też zgadzali się na jedno i to samo, co atoli było przeszkodą do rozgraniczenia, że mianowicie obie gminy od niepamiętnych czasów zajeżdżały sporną miejscowość i użytkowały z niej — i sprawa sporna przez takie świadectwo wcale nie została wyjaśnioną. Toż pod koniec XVI. wieku zwraca się publiczna opinia ówczesna przeciwko świadectwu starców. Jeszcze większe trudności przy wytyczeniu granicy przedstawia nieraz teren. Jak to było trudno, jednostkowe zaprowadzić gospodarstwo i wytyczyć i rozgraniczyć błota ciągnące się milami, na których odkąd

'•) Autor artykułu Bibl. Warsz. 1841. III, 158. 168 wskazuje, że wyraz ten wjazd, ujazd, poszedJ od wyrazu objazd, circuitio.