Blu42 Media

Front matter

strona 14/894

I owszem liczne przykłady wskazują na prawdziwie obywatelską zgodliwość stron, pomiędzy któremi zaszły spory graniczne, gdyż nie pozywając się do sądów oddawały wprost sprawę do załatwienia sędziom polubownym, albo też ulegając nakłanianiom ze strony assessorów Podkomorzego, lub też przyjaciół świadków, którzy się na termin graniczny zjechali, zdawali sprawę sądowi polubownemu 65). Układały się tedy strony dobrowolnie wybierając z każdej po jednemu, czasem po dwóch lub trzech sędziów polubownych i tyleż starców, dawano im instrukcyę, której przekroczyć nie mogli, niekiedy zastrzegano, że gdyby ci nie doszli do zgody, natenczas wybrany superarbiter rozstrzygnie 66) ; superarbiter wyznaczał termin albo też na miejscu termin ten rozpoczynał, badał sprawę i wytyczał granice, a urząd podkomorski na podstawie wyznaczonych przez sąd polubowny znaków granicznych sypał kopce i oznaczał granicę, nadając legalną formę rozgraniczeniu i to bez względu na to, czy przy tym akcie były strony obecne lub też nie były 6"). Niekiedy jak już wspomniano. Podkomorzy był superarbitrem takiego sądu polubownego i rozstrzygał stanowczo spór, który może, gdyby z urzędu był działał, byłby pozostał nierozstrzygnięty, albowiem od sądu polubownego nie było apelacyi, a nadto strony zazwyczaj wysokimi wadyami upewniały prawomocność i nienaruszalność wyroku. Sam Podkomorzy, gdy był superarbitrem zaznaczał, jak tego mamy przykład wybitny w aktach, że odwołanie od jego wyroku polubownego jest niedopuszczalnem.

Instytucya Podkomorzego jest instytucyą samorządu ziemskiego, w której demokratyczne pojęcia i dążenia ziemian znalazły swój wyraz. W ciągu rozwoju prawa granicznego w XV. i XVI. wieku daje się dostrzedz wyraźnie dążność szlachty do uczynienia swych urzędników ziemskich a przedewszystkiem Podkomorzego rzecznikiem praw szlachty wobec olbrzymio tutaj większej własności królewskiej. Ilekroć zajdą różnice o granicę pomiędzy dobrami szlachty a dobrami naszymi, brzmi statut Jana Olbrachta z 1496 r.: ześlemy komisarzów i to z tej ziemi, w której spór zachodzi, dwóch dygnitarzy i dwóch urzędników, którzy z Komornikiem tychże i Starostą miejscowym spór załatwią, wezwawszy świadectwa starszych, a gdy ci będą niezgodni, postąpią według sumienia swego i większością rozstrzygną sporną sprawę. Niektóre dane pozwalają przypuszczać, że do tej zdobyczy walnej w obronie praw własnych przyczyniło się ziemiaństwo województw wschodnich. Ruch bowiem demokratyczny szlachecki objawiał się tutaj najpotężniej. Stanowisko Podkomorzych jest w tych województwach ogólnie poważanem; jest bowiem Podkomorzy mężem zaufania szlachty, i mimo, że jest — jak salachta XIV. wieku mawiała — właściwie tylko organem wykonawczym i urzędem, to jednakowoż zdoła on wystąpić nawet przeciwko

'*) Z. 3024, ") Mallet habere liraites ex composicione bonorum hominum, quam de iuris vigore cum iuramentis. Ob. z. 3112. «') AGZ. XIII. N. 2297, 3229, 4642, 7000; XIV, 820, 3326; XV, 194; XVI. 374, niżej zap. 3032, 3033; 3062—4, dalej XI, 3508, XII. 2839, '") Z. 3099.

XIX