lewskim Starostą, chociaż temu ostatniemu przysługiwał tytuł generalnego Starosty Rusi. Najpierwsze rody starają się o godności Podkomorzycłi na Rusi, najświetniejsze imiona ozdabiają .pierwszy urząd powiatowy", mający za zadanie wytyczać granice, których tutaj tyle było niepewnych lub spornych. Są ci dostojnicy obrońcami ziemian i ich własności, oni to naczelne miejsce zajmują w wielkim ruchu ziemiańskim, skierowanym przeciwko wszechwładzy Starostów generalnych jakimi byli Odrowążowie. Słowem są przedstawicielami dążeń autonomicznych wielkiej prowincyi przeciwko centralizacyjnym dążeniom tak władz królewskich jakoteż niektórych magnatów. Z drugiej strony oni to przyczyniają się do zdemokratyzowania społeczeństwa, w którem tutaj na wschodzie jeszcze mnogo widzimy stopni, rozdziałów i różnic stanowych i nie dających się prawie porównać ze stosunkami zachodnimi przeciwieństw. Oni to bowiem na rokach granicznych wzywają do boku swego współsędziów z liczby przyjaciół szlachty prawującej się, a na tych rokach stają obok szlachty kmiotkowie — Polacy i Rusini — możni i dostatoi lub też ubodzy, a ci, któi'zy staną do duktu bez względu na stan lub narodowość rozstrzygają o dukcie. Sprawa nie jest teraz zawisła od jednego sędziego lecz od obywateli, którym przewodniczy Podkomorzy, od woli zgodnej przedstawicieli obu stron prawujących się. Nie trudno też pojąć, że takie sesye graniczne, wśród których Podkomorzy wzywa szlachtę do udzielenia mu informacyi, wybiera z nich kilku dla odbycia narady, dla pomocy w wydaniu wyroku, pozwala szlachcie na narady mające na celu pogodzenie stron, podział spornej części ^9), sam wreszcie nakłania do załatwienia sprawy na drodze polubownego sądu, wpływały już nietylko na wykorzenienie zwad i zatargów, ale na zrównanie różnic stanowych, na zacieranie ostrych wykluczających się przeciwieństw, na podnoszenie ludności do wyżyn jedności duchowej, słowem na zdemokratyzowanie społeczeństwa. W miejsce woli jednostki przychodzą teraz przepisy prawne, już wypróbowane, których ani strona ani sędzia złamać lub obejść nie może, a które są rękojmią dla stron, że sprawa o granice, zawsze zawiła i tak wiele mająca do zwalczenia trudności, będzie sprawiedliwie rozstrzygniętą. Pojęcia prawa, jakie się na zachodzie już wielce w duchu równości i miłości chrześcijańskiej rozwinięły, wnikają coraz szerzej tutaj na wschodzie w całe warstwy społeczne i tworzą silny cement spajający je w jedno wielkie przedmurze cywilizacyjne na wschodzie.
"W duchu bowiem prawa polskiego wyrobiła się instytucya Podkomorzych nie na instytucyę sądową, mającą za zadanie rozstrzygnięcie sporu granicznego, lecz raczej na instytucyę obywatelską, mającą przez wytyczenie linii granicznej zgodę pomiędzy stronami zwaśnionymi ustalić. Sprawiedliwość jest tutaj nie celem samym, ale środkiem do celu zgody i miłości społecznej prowadzącym. Sprawiedliwość zresztą o spór graniczny wymierzał sąd ziemski, a tylko sprawa o wytyczenie granicy, o usypanie nowej lub poprawienie starej odsyłał do Podkomorzego 20)^ którego zakres dzia-
") Zap. 3088. '") Laguna. O prawie granicznein polskiem. Warszawa 1875, str. 43. trafnie wyróżnia dwa momenta w postępowaniu sadowem granicznem tj. spór graniczny wypływający z pewnych czynów narażających na szwanit prawo własności, iitóry się wiódł w sądzie ziemskim, i który był przy-
XII
łania właściwie był ograniczony, gdyż do wytyczenia jednej jedynej linii granicznej pomiędzy stronami zwężony, atoli działalność ta była bardzo ważną i ona właściwie przecinała spory, skoro zważymy, że ta jedna linia miała być łącznikiem zgody i miłości społecznej stron, które dotychczas nieraz przez dziesiątki lat o nią w niezgodzie i walce pozostawały.